fbpx
Skip links
Published on: Branding

Logo – proces tworzenia

Próba uporządkowania procesu twórczego to karkołomne zadanie. A jednak istnieją warsztaty twórczego pisania, lekcje rysunku czy malarstwa. Nie ma chyba lepszej metody niż patrzeć na mistrzów i próbować realizować swoje pomysły. To niekończąca się droga i ciągłe poszukiwanie rozwiązań.

Takie nastawienie może dodawać skrzydeł, ale może też onieśmielać. Dlatego, żeby nie bać się tak bardzo białej kartki, warto dodać sobie odwagi kilkoma sposobami.

“The possibilities are endless.”

David Bowie

Poniżej znajdziecie te, które działają dla mnie. To jest kompilacja cudzej wiedzy i mojego doświadczenia. Trudno mi prześledzić gdzie o różnych rzeczach czytałam dlatego na końcu zamieszczam listę lektur, które mogą być pomocne, i w których, najprawdopodobniej, znalazłam wiele z zamieszczonych tu rad.

Zrozum dobrze temat

Owszem, w tym przypadku, to Ty jesteś swoją własną klientką, ale bardzo zachęcam do usystematyzowania swojej wizji. Pisałam o tym w tekście: Czy wiesz kim jesteśCzy wiesz kim jesteś cz.2. Co chcesz widzieć kiedy spojrzysz na swoje logo? Jakie emocje ma wywoływać? Dobrze odrób swoją lekcję zanim zaczniesz projektować.

Logo ilustracyjne wymaga dużej finezji i wyobraźni, umiejętności syntezy, nadzwyczaj sprawnego operowania skrótem, metaforą. Niech za przykład posłuży logo Apple. Mamy do czynienia z bardzo konkretną ilustracją a możliwości interpretacyjne są bardzo szerokie.

Logo ilustracyjne może opowiadać historię, może być niezwykle bogate w formie albo przeciwnie, operujące skrótem. Ważne jest, żeby ilustracja nie dawała nam całej historii. Wspomniany ząb w logo dentysty jest opowiedzeniem całej historii, chociaż trudno wyperswadować to czasem klientowi i takie znaki wciąż cieszą się wielkim powodzeniem. Ważne jest, żeby znak zaciekawiał, dawał zapowiedź, ale nie zdradzał całości historii, którą chcemy opowiedzieć.

Zrób research

Ten najważniejszy masz za sobą. Przygotowałaś moodboard i wiesz jakie skojarzenia chcesz wywoływać. A teraz pomyśl jakie skojarzenia, jakie obrazy wywołują u Ciebie emocje, które są na końcu drogi. Niektórzy, jak znany projektant David Airey, zalecają tworzenie mapy myśli. Być może to metoda dla Ciebie, spróbuj. Ja z niej nie korzystam, bo mam wrażenie, że znów, zamiast iść w stronę obrazu wracam do języka słów. Dlatego zmodyfikowałam ten sposób na swój własny użytek i staram się wszystkie skojarzenia ilustrować. Jeżeli nie potrafię, wtedy tylko zapisuję je jako słowa. Czyli np. słońce to będzie ilustracja, ale słowo „błyskotliwy” już niekoniecznie, chociaż zawsze staram się znaleźć w głowie obraz.

Research warto zrobić również dlatego, żeby uniknąć przypadkowego plagiatu. Prawdopodobnie nasze skojarzenia są również skojarzeniami innych ludzi, warto więc sprawdzić, jak ich użyli, żeby nie wpakować się w kłopoty. Oprócz przeglądania znanych serwisów jak Behance, Pinterest czy Google grafika warto zajrzeć na strony urzędów patentowych. np. tutaj możecie przeglądać znaki towarowe zarejestrowane w UE.

Oczywiście ogromnie pomocne jest doświadczenie, wyrobione oko, śledzenie tego co dzieje się na rynku, jednak trudno nadrobić to w tydzień, czy dwa. To praca na lata. Taka, która nigdy się nie kończy.

Chwyć za ołówek

Bez względu na nasze umiejętności w zakresie obsługi programów graficznych prawdopodobnie najpierw mieliśmy do czynienia z pisaniem i rysowaniem ręcznym. Tak najłatwiej wyrazić swoje myśli, bez zbytniego skupiania się na samym narzędziu.

Ołówek nas nie blokuje tak mocno jak mysz, czy tablet. Zatem do dzieła – znasz odpowiedzi na pytania, masz swoją mapę myśli, czy skojarzeń – rysuj. Sprawdzaj różne możliwości, nie poprzestawaj po kilku próbach, nawet jeżeli wydają Ci się świetne. Jeżeli faktycznie takie są (a zdarza się to rzadko, żeby te pierwsze szkice ostatecznie stały się zasadniczym projektem) to do nich wrócisz, ale daj sobie szansę i przetestuj różne możliwości.

Zastanów się, czy potrzebujesz sygnetu, czy może wystarczy liternictwo. W przypadku logotypu możesz oczywiście skorzystać z gotowego fontu, ale nawet jeżeli taka będzie Twoja decyzja, nie rezygnuj z tego etapu. Odpowiedz sobie na pytanie jaki to ma być font zanim zaczniesz go szukać. Darmowych i płatnych jest cała masa dlatego zanim utoniesz w morzu możliwości skup się na poszukiwaniu odpowiedzi – czego szukasz. A może zechcesz wykorzystać swoje własne pismo i zaprojektować logotyp od zera? To świetne rozwiązanie i z całą pewnością będzie oryginalne. Jeżeli tak – sięgnij po różne materiały – spróbuj zwykłego pisaka, ale i pędzla, piórka a może nawet patyka? Możliwości są nieograniczone a wynik może być bardzo interesujący.

Jednym słowem to jest etap kiedy najważniejsze jest pozwolić sobie na wszystko. Nie cenzuruj się, jeszcze nie teraz. Nie staraj od razu zrobić czegoś świetnego. Po prostu testuj. Nikt nie stoi Ci nad głową, sama sobie też tego nie rób. Z nieporadnych rysuneczków może wykluć się niezwykły pomysł. Do dzieła!

Program graficzny

Kiedy już będziesz zadowolona z efektu na kartce odpalaj komputer!

Jest wiele narzędzi płatnych i bezpłatnych. Tutaj kilka propozycji:

  • Adobe Illustrator – bez wątpienia najpopularniejszy program do grafiki wektorowej. Jest niestety dość kosztowny, ale miesięczny okres próbny jest darmowy, może warto spróbować?
  • Affinity Designer – profesjonalne i płatne narzędzie, ale znacznie tańsze niż wspomniany Illustrator i nie ustępujące mu jeżeli chodzi o możliwości:  Dostępny na Mac OS X, Windows, iPad
  • Inkskape – bezpłatny, otwartoźródłowy program do tworzenia https://vectr.com/i edycji grafiki wektorowej. Pozwala zapisywać pliki w formacie .svg. Dostępny na Mac OS X, Windows, Linux
  • Vectr – bezpłatny, można używać go w przeglądarce i zapisywać pliki do .svg. Dostępny na Mac OS OX i Windows.

Pamiętaj: prostota to siła – łatwiej zapamiętać proste logo – łatwiej też przygotować (w sensie technicznym) taki znak. Więc jeżeli nie jesteś z programami graficznymi za pan brat nie porywaj się w pierwszej próbie na kunsztowny emblemat inspirowany herbem, który Cię zachwycił.

Jeżeli nie czujesz się dość pewnie w obsłudze programów graficznych masz dwa wyjścia: podszkolić swoje umiejętności (poświęcę temu osobny wpis) albo przygotować bardzo dokładny rysunek i poprosić kogoś o przygotowanie pliku na jego podstawie.

Zapomnij o programach do grafiki rastrowej

Ja wiem, zdarza się, że ktoś proponuje wykonania logo w programie do grafiki rastrowej typu Photoshop, ale naprawdę nie tędy droga. Po co robić coś dwa razy? Prawdopodobnie kiedyś będzie Ci potrzebne logo w wektorze, bo tylko w niektórych przypadkach obraz rastrowy jest wystarczający czy w ogóle potrzebny. Nie rób więc tego błędu i od razu wybierz odpowiednie narzędzie. Po więcej szczegółów sięgnij do mojego słownika, gdzie wyjaśniam czym się różni wektor od bitmapy.

Nie bój się wyrzucać, ucisz ego

Każdy to dobrze zna, prawda? Tworzysz coś i naturalnie przywiązujesz się do tego. Hołubisz wszystkie wypracowane kształty i linie, zakochujesz się w idei, która stoi za rysunkiem i nie chcesz odpuścić.  Droga do najlepszego wyniku, to droga eliminacji. Pogłaskaj swoje ego a potem połóż je spać. Ego musi spać, kiedy rodzi się to co najlepsze. I owszem, to jest bardzo trudne, trudniejsze niż opanowanie programu graficznego.

Uważaj na trendy

Nie namawiam Cię, żebyś przestała nagle lubić np. motywy roślinne, jeżeli je lubisz. Sama je uwielbiam i nie zamierzam z nich rezygnować. Pamiętaj jednak, że możesz przemycić ukochane rośliny, czy jakąkolwiek inną zajawkę w ilustracjach, wzorach, na opakowaniach. Tam ich miejsce, niekoniecznie w logo. A jeżeli naprawdę musisz to staraj się wyróżnić. Widziałam setki a może tysiące znaków z kwiatem lotosu. To może być ładne, ale skazuje Cię na brak rozpoznawalności. Jeżeli się z tym godzisz – w porządku. Jeżeli jednak szukasz znaku, który będzie tylko Twój – szukaj dalej.

Powtarzam się, ale pamiętaj, że logo nie musi dosłownie ilustrować czym zajmuje się firma. Staraj się nie budować na tych najbardziej oczywistych elementach. Jaka jest nazwa? Może warto ją wykorzystać i poprzestać na logotypie? Może ręcznie wykonana pisanka? A może Twój projekt spina jakaś klamra, którą łatwo zobrazować? Tutaj znów wracam trochę do punktu o szukaniu pomysłów, ale tak to właśnie wygląda. Nikt nie powiedział, że skoro przeszłaś do punktu 3. to nie możesz wrócić do 1. Jak najbardziej możesz i jest to wskazane. Wracaj, skreślaj, szukaj, próbuj. Nie bój się. To najważniejsze.

Pomyśl inaczej

Na temat myślenia kreatywnego napisano tomy. Często są to tomy lania wody, ale warto przyjrzeć się jakiejś pozycji na ten temat, bo narzędzia opisywane w tego typu literaturze bywają pomocne. Wielką popularnością cieszą się książki Edwarda de Bono, który stworzył pojęcie myślenia lateralnego. Opisuje je jako takie, które… nie ma nic wspólnego z myśleniem logicznym. To dość mgliste, ale de Bono w swoich książkach daje mnóstwo przykładów. Spróbuj je wykorzystać. Krótko mówiąc – na każdym etapie tworzenia używaj eksperymentów. Odsuń coś, przysuń, spójrz na to przez przymknięte oczy, odwróć do góry nogami, przyjrzyj się kompozycji, nie skupiając się na znaczeniu, odwróć kolory, oceń przestrzeń negatywną. A może coś potnij i  ułóż inaczej? Pomyśl o fakturze, o wadze, o wszystkich fizycznych aspektach, których na ekranie, być może, nie dasz rady zobaczyć. Dlatego zanim usiądziemy do komputera warto maksymalnie wykorzystać staroświeckie metody analogowe.

Pozwól sobie na błędy i daj sobie czas

Ja wiem, że zawsze są jakieś terminy, ale daj sobie rozsądny czas na przemyślenie wszystkiego i odłóż projekt na trochę zanim ostatecznie zdecydujesz, że to jest wersja finalna. To jak z pisanym tekstem. Najpierw się go pisze a potem, no cóż, skreśla, poprawia, poprawia, poprawia. Pewnie, są takie talenty, które tworzą z marszu, bez wysiłku, ale ilu takich ludzi znacie? No właśnie. Dlatego nie poddawaj się, jeżeli nie od razu idzie jak z płatka.

Opinia innych

Czy warto pytać o opinię innych? Tak, na pewno, ale filtruj to co usłyszysz. Komentarze w rodzaju „no, ładne”, „nieładne”, są mało wartościowe, mogą być też szkodliwe. Oczywiście trudno oczekiwać, że osoba niezainteresowana, poświęci Twojej pracy czas i wykroczy poza ocenę estetyczną. Nie każdy też to potrafi. Warto poszukać osób, które chcą i umieją uzasadnić swoją opinię. Dlaczego coś im odpowiada albo nie. Warto zapytać co widzą, co czują, jak im się znak kojarzy i zawsze na końcu dodać DLACZEGO. I tym razem znów trzeba uciszyć ego, bo te opinie nie zawsze będą miłe i nie zawsze będziemy się z nimi zgadzać. I to jest w porządku. Wysłuchaj wszystkiego i postaraj się sama sobie odpowiedzieć na pytanie, czy to jest zasadne a jeżeli tak, to co z tym mogę zrobić. Czy chcę coś z tym zrobić? Wykorzystaj tę wiedzę, ale pamiętaj, że szefową jesteś Ty i tylko Ty podejmiesz decyzję biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw.

Bibliografia:

Alina Wheeler, Designing Brand Identity, wyd. Wiley and sons, Hoboken New Jersey, 2018, wyd. V

Kevin Budelmann, Yang Kim, Brand Identity Essentials, Quatro Publishing Group USA, 2019

David Airey, Logo Design Love, wyd. Helion, Gliwice, 2010

Fiona Humberstone, How to Style Your Brand, Copper Beach Press, 2015

Jack Gernsheimer, Ponadczasowe logo. Projektowanie znaków odpornych na działanie czasu, Helion, Gliwice 2013

Edward de Bono, Myślenie lateralne, Wydawnictwo Studio Emka, 2015

Leave a comment